Rainmaker by GRISHAM JOHN

Rainmaker by GRISHAM JOHN

Author:GRISHAM JOHN [GRISHAM JOHN]
Language: pol
Format: epub
Tags: General Interest
Published: 2010-11-11T17:07:57.107000+00:00


Kipler wzywa mnie już następnego dnia po uzyskaniu nominacji na sędziego ósmego wydziału sądu okręgowego. Odwiedzam go w tym samym gabinecie, który jeszcze nie tak dawno zajmował sędzia Hale. Bardzo się tu zmieniło. Wszystkie księgi i dokumenty Hale’a zostały zapakowane do kartonowych pudeł. Zakurzone półki świecą pustkami. Kotary są rozsunięte. Biurko Hale’a wyniesiono, tak że rozmawiamy siedząc na składanych krzesełkach.

Kipler nie ma jeszcze czterdziestu lat, mówi cicho i spokojnie, prawie wcale nie mruga. Jest nieprawdopodobnie inteligentny i wszyscy uważają, że kiedyś na pewno zostanie wspaniałym sędzią federalnym. Jeszcze raz dziękuję mu za pomoc w przygotowaniu do egzaminu.

Chwilę gawędzimy o tym i o owym. Wygłasza kilka miłych słów na temat sędziego Hale’a, ale jest zdumiony, że zostawił po sobie tak ubogi rejestr. Zdążył już przejrzeć wszystkie sprawy z agendy i podjął kilka szybkich decyzji. Jest gotów do działania.

–Uważa pan, że sprawa Blacków powinna być rozpatrywana w trybie przyspieszonym? – pyta powoli, starannie dobierając słowa.

–Tak, panie sędzio. Różnica zdań jest ewidentna, a fakty bezsporne. Świadków będzie niewielu.

–A ile przesłuchań wstępnych?

Nie mam zielonego pojęcia.

–Nie jestem pewien, panie sędzio. Przypuszczam, że góra dziesięć.

–Będzie pan miał kłopoty z dokumentacją – ostrzega Kipler. – Ci z towarzystw ubezpieczeniowych zawsze coś przeoczą, coś ukryją, o czymś zapomną. Prowadziłem wiele tego rodzaju spraw i nigdy nie otrzymałem wszystkich dokumentów za pierwszym wezwaniem. Jestem pewien, że zanim Great Benefit nam je przekaże, upłynie sporo czasu.

“Nam” – powiada. Ładnie to brzmi. I nie ma w tym nic złego. Sędzia to stróż prawa. Pilnuje, żeby obie strony konfliktu udostępniły sobie nawzajem wszystkie niezbędne dokumenty. Pomaga i wymaga. Mimo to odnoszę wrażenie, że Kipler jest troszeczkę stronniczy. W tym też nie ma nic złego, bo jakkolwiek by na to patrzeć, Drummond trzymał na smyczy sędziego Hale’a, i to przez wiele lat.

–Niech pan złoży wniosek o rozpatrzenie sprawy w trybie przyspieszonym – powiada Kipler, zapisując coś w notatniku. – Obrona wniosek odrzuci i dojdzie do przesłuchania w sądzie. Jeśli nie usłyszę z ich strony czegoś naprawdę przekonującego, wyrażę zgodę na tryb przyspieszony. Wyznaczę czteromiesięczny termin na przedłożenie dokumentów. Zdążymy przez ten czas zebrać wszystkie zeznania, wymienić dokumentację et cetera. Kiedy dokumenty zostaną przedłożone, wyznaczę termin pierwszej rozprawy.

Biorę głęboki oddech i głośno przełykam ślinę. To cholernie szybko. Myśl, że już niedługo będę musiał stanąć przed ławą przysięgłych i stawić czoło armii starych wyjadaczy pod dowództwem Leo F. Drummonda, jest dość przerażająca.

–Będziemy gotowi – oświadczam, nie mając zielonego pojęcia, od czego zacząć przygotowania. Mam nadzieję, że mój głos brzmi o wiele pewniej, niż się rzeczywiście czuję.

Gawędzimy jeszcze chwilę i wychodzę. Sędzia Kipler każe mi dzwonić, gdybym miał jakiekolwiek pytania.

Godzinę później omal nie sięgam po słuchawkę. Po powrocie do kancelarii stwierdzam, że czeka na mnie gruba przesyłka z Tinley Britt. Żałoba, nie żałoba, Leo F. Drummond nie próżnował – machina do opracowywania wniosków pracuje na pełnych obrotach.

Drummond złożył wniosek o zabezpieczenie kosztów procesowych, co jest delikatnym policzkiem wymierzonym mnie i moim klientom. Ponieważ ani ja, ani oni nie jesteśmy zamożni, mecenas Drummond martwi się o naszą wypłacalność. Twierdzi, że może się tak zdarzyć – oczywiście nigdy



Download



Copyright Disclaimer:
This site does not store any files on its server. We only index and link to content provided by other sites. Please contact the content providers to delete copyright contents if any and email us, we'll remove relevant links or contents immediately.